RSS

Kantor cena rubla

Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Kantor cena rubla






Temat: Ktoś jechał w tym roku ? Jakie ceny ?


| Dołączę się do wątku z zapytaniem. Na razie nie jadę ale chciałbym na
| przyszłość wiedzieć. W jakiej walucie brać pieniądze i ile mniej więcej
| liczyć.

hmmm tam na razie dolar jest w cenie i jest twrdą walutą, więc myslę że
będzie dobrym wyborem.
jesli chcesz brac ruble to nie zabieraj stąd tylko wypłacaj w bankomacie
- kursy międzybankowe sa korzystniejsze od kantorowych.
Ja koszta (dojazdy, wizy, jakieś nieprzewidziane wydatki) wycenilem na
ok 500 $ ale liczę się ze wzrostem tej kwoty.

--


Jechałem transsibem w tym roku. Moim zdaniem nie warto brać zbyt wiele
dolarów. Lepiej pobrać gotówkę z bankomatu w Moskwie. Dolary i tak trzeba
wymienić na ruble w kantorze. Wbrew stereotypom Rosjanie są bardzo przywiązani
do swojej waluty i nikt nie chce przyjmowac dolarów. Co do kosztów "życia" w
transsibie, to spokojnie wystarcza ok 250-300 RUB na dzień, o ile ktoś nie
chce się obżerać albo opijać. A propos: piwo kosztuje od 30 do 60 RUB :)
Pozdrawiam
Jarek







Temat: Ktoś jechał w tym roku ? Jakie ceny ?



| Dołączę się do wątku z zapytaniem. Na razie nie jadę ale chciałbym na
| przyszłość wiedzieć. W jakiej walucie brać pieniądze i ile mniej więcej
| liczyć.
| hmmm tam na razie dolar jest w cenie i jest twrdą walutą, więc myslę że
| będzie dobrym wyborem.
| jesli chcesz brac ruble to nie zabieraj stąd tylko wypłacaj w bankomacie
| - kursy międzybankowe sa korzystniejsze od kantorowych.
| Ja koszta (dojazdy, wizy, jakieś nieprzewidziane wydatki) wycenilem na
| ok 500 $ ale liczę się ze wzrostem tej kwoty.

| --
Jechałem transsibem w tym roku. Moim zdaniem nie warto brać zbyt wiele
dolarów. Lepiej pobrać gotówkę z bankomatu w Moskwie. Dolary i tak trzeba
wymienić na ruble w kantorze.


Tak też myślałem, ale zawsze lepiej miec jakąś rezerwę w "żelaznej walucie"


Co do kosztów "życia" w transsibie, to spokojnie wystarcza ok 250-300 RUB na dzień, o ile ktoś nie
chce się obżerać albo opijać. A propos: piwo kosztuje od 30 do 60 RUB :)


Dzięki za cenne informacje :-)







Temat: w jakiej walucie za kwatery?
Faktycznie funt nie jest popularną walutą. Kantory których jest zatrzęsienie na Krymie w swojej podstawowej ofercie mają tabliczkę z ceną kupna / sprzedaży waluty: Usd, Euro, Rubel Rosyjski. Nawiasem mówiąc raz widziałem takie miejsce gdzie operowano na funcie - ale był to kantor ( w siedzibie ) jednego z banków. Lepiej już zaopatrzyć się w walutę powszechnie używaną albo wyjmować z licznych bankomatów.



Temat: Zapraszam d Petersburga
Drobne uściślenie. Benzyna już jest chyba po 20 rubli, ostatnio drożała
Meldunek w "biurze legalizacyjnym" można załatwić już za 500 rubli (adresami biur dysponują często polskie biura załatwiające wizy do Rosji).
Można znaleźć hotel, nawet nie najgorszy, 1000 rubli za dwójkę z łazienką i śniadaniem - w ub. roku znalazłem tak Karelię przez internet.
Zameldowanie dostajesz w hotelu bezpłatnie, ale wyłącznie na opłacony (nie zadeklarowany) okres pobytu.
Żeby wejść do muzeum po cenie "rosyjskiej" musisz nie dobrze znać rosyjski, tylko doskonale - babcie na wejściu bardzo lubią zaczepiać z różnymi pytaniami i w razie wątpliwości proszą o pokazanie dokumentów (co zazwyczaj się kończy dopłącaniem do biletu).
Dolary w Petersburgu rzecz mało przydatna, wszystkie opłaty uiszcza się w rublach. Chyba że jesteś miłośnikiem kantorów i same procesy najpierw kupowania dolarów, a potem ich sprzedawania, sprawia Ci wielką przyjemność. Osobiście wolę karty - bankomatów jest mnóstwo, a w wielu miejscach można płacić kartą co pozwala uniknąć prowizji.



Temat: Klipa - Głowa Kobiety 20 zł 1925 - Mennica Polska
Jak dla mnie płaci się za wyróznienie. Tego cacka jest 500 sztuk na cały świat.
Jak dla mnie wystarczający powód.
Czym się różnią monety z egzotycznych wysp jak Palau,Wyspy Cooka czy Mariany? Ze są "teoretycznie" prawnym środkiem płatniczym? To wymień je w Polsce w kantorze...
Tak samo żaden Polak tym nie zapłaci,jak i nie zapłaci klipą która nie ma nominału.
Na Białorusi z kolei 1 rubel czy 20 rubli jest nie warte nawet ceny zapałki( 100 rubli to 12 groszy na PL). Więc jakie znaczenie ma to,że numizmat jest prawnym środkiem płatniczym czy nie jest,kiedy w 99% przypadków nie ma ABSOLUTNIE ,mowy o użyciu go jako pieniądza.
Można iść z Kupałą 20RB do mięsnego na Białorusi i usłyszeć:
-panie, za takie pieniądze to możesz pan co najwyżej powąchać mięso....

Chyba nie doceniamy pewnych skarbów jakie mamy pod nosem.
Ja tam chętnie sobie sprawię to cacko.




Temat: Polityka monetarna Nevendaar
WYKŁAD 1

W Nevendaar obowiązuje parytet złota, co oznacza, iż każda bita na kontynencie waluta, by była wiążąca jako środek płatniczy, musi mieć pokrycie w złocie. Dla każdego z państw, które biją swoją walutę, ustalana jest corocznie cena na złoto. Ustalenia dokonuje zgodnie z tradycją i wiążącymi umowami Kantor Afterfallski, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną, sumy aktywów bilansu sporządzonego za poprzedni rok obrotowy, inflację, zadłużenie danego państwa. Pełnił rolę ponadrasowgo organu finansowego dla całego Nevendaar, jego postanowienia były respektowane przez wszystkich ludzkich, krasnoludzkich i elfich władców.

W związku z wybuchem Pierwszych Wielkich Wojen oraz kryzysem finansowym, jaki powstał w związku z nimi Kantor Afterfallski zdecydował się zawiesić swą działalność i zamrozić cenę na złoto dla wszystkich państw. Od tej pory nikt nie mógł żądać w skupach złota więcej rubli, fiorentów, czy imperialnych koron za 1 gram złota, niż zostało to ustalone przez Kantor.

Kłopoty zaczęły się pojawiać wraz z dochodzeniem do władzy Huberta de Layle, który w związku z brakiem jakiejkolwiek kontroli, nadzoru, tudzież brakiem (albo bezsilnością) organów mogących na Huberta nakładać kary, zaczął sprzedażą złota spekulować, doprowadzając walutę imperialną do praktycznie upadku. Na jej miejsce usiłował wprowadzić własną walutę, bitą przez siebie. Proceder o dziwo ukrócił sam Uther, przychylający się do sugestii jednego z Doradców, któremu powierzono zostało zadanie ekonomicznego wyeksploatowania Imperium. Doradca (miano nieznane) postanowił wpierw podnieść gospodarkę Imperium, aby za pomocą podatków i ceł odessać do skarbca posłusznych Utherowi demonów jak najwięcej złota. Finalnie imperialną koronę wraz z gospodarką podźwignął król Emry. Wszystko szło doskonale, zyski i dobrobyt rosły jak na drożdżach, zwłaszcza dzięki opanowaniu morskich szlaków handlowych, aż do czasu Buntu Elfów.

Z parytetu złota korzystają nie parający się handlem Nieumarli oraz Demony. Te ostatnie są nastawione na handel kruszcami, kamieniami szlachetnymi, nawet handel wymienny.

Waluty Nevendaar:

Waluta alkmaarska (wyjęta spod ustaleń Kantoru Afterfallskiego, patrz: Temat 2.):
1 obol = 10 asów

Waluta krasnoludza:
1 rubel = 100 genigów
1 deg= 50 genigów (moneta klanowa, bita przez zamożniejsze klany jako oznaka zamożności, pozycji; bita z czystego srebra; jedynie do rozliczeń między-klanowych)

Waluta elficka:

1 fiorent = 620 zirilów;
Zirile łączą się w większe monety, które są częścią składową fiorenta:
155 zirilów = ¼ fiorenta = 1 kruë’t
310 zirilów = ½ fiorenta = 1 duble
465 zirilów = ¾ fiorenta = 1 tuakruë’t
620 zirilów = 1 fiorent

Waluta imperialna:

1 korona imperialna = 100 groszy imperialnych
1 hub (waluta bita przez Huberta de Layle) = 1 laylów

Hubert de Layle bijąc własną monetę, jednocześnie doprowadzając do upadku cesarską koronę, zalał nią duże połacie Imperium, które wcześniej nie obfitowały w koronę z racji na ubogość mieszkańców. Król Emry po objęciu trony zdecydował się, by nie zarządzać przymusowej wymiany tej waluty, miast niej ustalił przelicznik:

1 hub = ½ imperialnej korony

Demony waluty nie posiadają.



Temat: WYprawa Życia
Obiecałem więcej info na temat wycieczki, więc podaję Jest tu trochę opisówki i linków,,żeby bezsensownie nie kopiować całych stron www do tematu
Historia kolei transyberyjskiej
Oficjalna strona turystyczna Mongolii
Z każdym egzotycznym wyjazdem związane są szczepienia ochronne. Powszechne są zatrucia pokarmowe, na które jedyna radą jest ludzka rozwaga[picie przegotowanej lub butelkowej wody itd]. Z ewentualnych szczepionek podobno nie ma sensu "wybierać" więcej, nież na żółtaczkę [odpowiednio wcześnie- 3 dawka po 6 miesiącach od pierwszej] oraz kleszczowe zapalenie mózgu. Przypadki zachorowań są bardzo żadkie [nie wybieram się na biwak na stepie, więc pewnie się nie zaszczepię ]. W niektórych rejonach bardzo uciążliwe są komary [info raczej dla osób biwakujących].
Jeżeli ktoś martwi się o bezpieczeństwo w pociągu-może być spokojnym. W każdym pociągu dalekobieżnym są patrole policji,a na stacjach obsługa pociągu nie wpuszcza do wagonów osób bez biletu. Dokumenty,pieniądze i droższe rzeczy [aparaty itd] warto mieć na widoku. Mówi się,że PKP jest mniej bezpieczne niż kolej transyberyjska
Na Białorusi nie warto wymieniać waluty na tamtejsze ruble w większych ilościach,niż potrzeba,ponieważ później mniej chętnie są one skupowane. Kantorów jest mnóstwo,więc w każdej chwili można zamienić pieniądze. W Mongolii można płacić tamtejszą walutą, dolarami jak i euro [tą ostatnią mniej chętnie].
Do Rosji i Mongolii wymagane są wizy. Warto o nie zadbać nieco wcześniej. Przy przekraczeniu granicy z Rosją i Mongolią wypełnia się specjalne oświadczenia celne. Gotówkę należy w nich wpisać z dokładnością co do dolara, bo można mieć z tego powodu kłopoty. Nie warto też robić sobie żartów z urzędasów, zwłaszcza w Rosji, bo Ci mogą nam uprzykrzyć życie. O ceny biletów warto pytać w kilku kasach [wbrew pozorom cena nie jest taka sama, wszystko zależy od nastroju kasjerki ], zwłaszcza na Białorusi i w Moskwie. Najlepiej jednak dopłacić parę złotych i kupić bilet w bardziej cywilizowanym miejscu W Mongolii działa PLUS GSM.
Przelicznik walut i przykładowe ceny [całość z 2004 roku, ceny podobno nie ulegają takim wachaniom jak w Polsce ]:
1$ = 1180 tugrików
internet 60 minut - 0,51 $
wejście do Gandanu - 0,85 $
Chleb 0,3 - 0,40 $.
Woda mineralna 1.5 litra 0,25$
Polskie ogórki konserwowe 1,3$
Obfity posiłek dla jednej osoby (restauracja) 0,9-1,3 $
Arbuz ok. 3 kg – 1,7$
Piwo koreańskie (sklep) 0,6 $
Piwo koreańskie (lokal) 1,1$
Butelka wódki 1,3-1,5 $
Wjazd do parku narodowego 2,5 $ (osoba)
Ceny biletów kolejowych:
Brześć - Moskwa 32 $ - wagon plackartny
Moskwa – Ułan Bator: 120 $ [150$ najwyższej klasy, przedział 4-osobowy]
Zniżki na pociągi: nie zawsze wynegocjujemy zniżkę studencką na bilet,miejsówka płatna normalnie. Opłaca się kupować bilety "tam i spowrotem"-ok. 20% taniej jak i grupowe[od 10 osób]-zniżka do 40%.
Pociągi z Moskwy do Ułan Bator :
-wtorek o 22.40 - (chiński do Pekinu przez Ułan Bator) (w Ułan Bator jest w niedzielę, a w Pekinie w poniedziałek)
-środa o 23.50 - rosyjski lub mongolski; - nie wiem (w Ułan Bator jest w poniedziałek)
-czwartek o 23.50 - rosyjski lub mongolski - nie wiem
i z Ułan Bator do Moskwy [wyjeżdżają ok. 13:50 czasu mongolskiego]:
-poniedziałek (rosyjski)
-czwartek (chiński)
-sobota (mongolski)
UWAGA: godziny przyjazdów pociągów, postojów na trasie itd są podawane wg. czasu moskiewskiego [nie licząc już terenu Mongolii, ale nie wiem dokładnie ]
Jadąc koleją transyberyjską spotykamy się z handlem "peronowym". Na całej trasie można zakupić podczas postoju pociągu swieżą żywność [dużo tańsza, niż w wagonach restauracyjnych, w których jedynym gratisem jest ciepła woda]. Pociąg zatrzymuje się na kilka-kilkanaście minut na poszczególnych stacjach, parę razy na dobę.
Kilka słów o samej Mongolii:
Jest to kraj leżący w większości na wysokości 700-1400 m.n.p.m., bliżej jednak tej wyższej granicy [nie licząc gór, najwyższy szczyt ma chyba 4374 m.n.p.m. ]. Step znajduje się na 560 m.n.p.m. Jadąc do Mongolii nie ma co liczyć na zobaczenie wielu zabytków, tam podziwia się przyrodę. Możemy podziwiać wszystko: góry, stepy, tundrę, tajgę, wielkie jeziora [ podobno mniejsze jeziora są wielkości naszego Pojezierza Mazurskiego ], pustynię [Gobi w tamtej części jest raczej półpustynią]... Jeżeli do tego dołożymy 200 bezchmurnych dni w roku[dla porównania, w Krakowie jest ich 36], przejrzystość powietrza od 100-160 km to otrzymujemy krajobraz,o jakim w Polsce możemy pomarzyć
W stolicy Mongolii-Ułan Bator- można porozumieć się językami europejskimi. Niekiedy jednak trzeba się troszkę natrudzić, żeby pozyskać pewne informacje, ale z każdym rokiem sytuacja ta zmienia się na lepszą. Wbrew pozorom język rosyjski nie jest przydatny [nie licząc przejazdu]. Ludność jest bardzo gościnna. Odwiedzając tradycyjne jurty warto mieć prezenty dla gospodarza. Dużym zainteresowaniem cieszą się...zdjęcia i pocztówki [poczta w Mongolii nie jest jeszcze idealna ]. Parę fotografii z Polski może nam zapewnić zwiedzanie, posiłek itd w sympatycznej atmosferze. Do tego dochodzą różne drobiazgi, zaczynając od breloczków, kończąc na słodyczach [rodziny są podobno wielodzietne, należy o tym pamiętać].
Z każdej wycieczki warto przywieźć pamiątki. Poza zdjęciami i wrażeniami można zabrać ze sobą parę drobiazgów. Wiele osób oferuje antyki, które są imitacjami. Jeżeli nie chcemy jednak mieć oryginału, zakupy na bazarach będą bardziej opłacalne Tak czy inaczej-kupione w Mongolii
Parę słów o pogodzie:
Miesiące deszczowe to lipiec i połowa sierpnia[ ok. 50% rocznych opadów], opady te często są punktowe. Wiatr bywa porywisty, zwłaszcza na stepie. Temperatury zróżnicowane w dzień [niekiedy do 40 °C] i w nocy.
Mam nadzieję,że zachęciłem kogoś tym opisem Jeżeli znajdę jeszcze jakieś informacje, wrzucę je tutaj.